Zamiast sali zabaw: konie, świeże powietrze i tort w towarzystwie zwierząt. Urodziny, o których dzieci opowiadają jeszcze przez miesiące.
Urodziny w stajni wyglądają inaczej niż w sali zabaw. Dzieci nie siedzą przy stole i nie czekają na kolejną atrakcję, tylko od pierwszej minuty są w ruchu: czyszczą konia, prowadzą go, biegają po terenie i zadają setki pytań.
Całe spotkanie prowadzę osobiście, więc rodzice nie muszą pilnować przebiegu zabawy ani bezpieczeństwa przy zwierzętach. Wasze zadanie ogranicza się do przywiezienia tortu i robienia zdjęć.
Program dopasowujemy do wieku solenizanta i liczby gości. Inaczej wyglądają urodziny sześciolatka, a inaczej spotkanie grupy nastolatków, którzy chcą przede wszystkim pojedzić.
Krótszy program, dużo głaskania i prowadzenia konia, krótkie przejażdżki pod ścisłą opieką.
Więcej samodzielności: pielęgnacja konia, zadania zespołowe i dłuższa jazda.
Nacisk na jazdę i zdjęcia. Możliwe połączenie z piknikiem na terenie stajni.
Solenizant wita gości, omówienie zasad bezpieczeństwa i pierwsze spotkanie z końmi.
Czyszczenie, karmienie marchewką i nauka prowadzenia konia. Każde dziecko ma swój moment przy zwierzęciu.
Jazda pod opieką instruktora oraz zabawy zręcznościowe związane z końmi.
Czas na poczęstunek, wspólne zdjęcie z koniem i pożegnanie ze zwierzętami.
Zadzwoń i podaj wiek solenizanta, liczbę gości oraz planowaną datę. Ustalimy program i przypilnujemy, żeby ten dzień należał wyłącznie do dzieci.